Wpisy archiwalne w kategorii

do i z pracy

Dystans całkowity:9593.52 km (w terenie 248.80 km; 2.59%)
Czas w ruchu:451:16
Średnia prędkość:20.17 km/h
Maksymalna prędkość:78.63 km/h
Suma podjazdów:2305 m
Maks. tętno maksymalne:199 (101 %)
Maks. tętno średnie:171 (87 %)
Suma kalorii:1806 kcal
Liczba aktywności:361
Średnio na aktywność:26.72 km i 1h 18m
Więcej statystyk

Plan na dzisiaj:
1. skończyć

Piątek, 12 września 2008 · Komentarze(0)
Plan na dzisiaj:
1. skończyć składać ostrzaka przed pracą.
2. Pojechać do Snuffiego po torbę i zakupić bilet.
3. wrócić do domu zapakować się i pojechać do pracy.
4. Po pracy pojechać na ciapong do Krakowa, ewentualnie zahaczyć o dom jak będzie czas.
5. Bilet zakupiony rano, zostało odnaleźć odpowiedni peron i wsiąść i dobry pociąg ;)

Z samego rańca skończyłem składać ostraka :)
Do Snuffiego dojechałem i bilet kupiłem.

Niestety jadąc do pracy połamałem ostre, wiedziałem, że to się stanie tylko nie wiedziałem kiedy ;) miałem spacerek do domu około 2km. Z domu górala w rękę i do pracy, że miałem kupiony bilet do Krakowa to po ptokach zostało mi pojechać na góralu a tak chciałem na ostrym u nich na Alley Cat-cie zawitać no ale trudno takie jest życie.

W pracy że zaliczyłem spóźnienie to klient już na mnie czekał oczywiscie był przed czasem.

Obsługując go kolega przynosi mi przesyłkę, w moich oczach ździwienie JUŻ!!!
w środą do mnie dzwonili ze dopiero pakują i jutro wyślą. Wysłali w czwartek a w piątek paczka była u mnie (pocztą polską) nie miałem nic przeciwko tego, że już jest tylko się ucieszyłem :) bo przyszła moja nowa ramka do ostrzaka :)


Podziękowanie dla Snuffiego za to ze popołudniu przywiózł resztki mojego roweru do mnie na serwis dzięki temu do Krakowa pojechałem na ostrzaku :) ołłł yeach

Po pracy skoczyłem jeszcze do domu, miałem tyle czasu :)
i pognałem na dworzec :) Niestety w pociągu warunki były dość kiepskie :////
na przyszłość kupuje od razu bilet na pierwszą klasę na tak długą podróż jak ta, roweru jakoś się pomieściły na końcu pociągu jakoś bo stały jeszcze dwa inne :/

dzięki temu mam lekko zarysowany lakier :(
Ja miałem trochę większy komfort od rowerów bo rozwaliłem się na korytarzu pierwszej klasy i choć trochę pospałem budzony co przechodzącą osobę, no ale przynajmniej jakieś nowe doświadczenia ;) przeżycia itp.

od rana troszkę jeżdżenia

Środa, 10 września 2008 · Komentarze(0)
Kategoria Kellys, do i z pracy
od rana troszkę jeżdżenia na początek dworzec PKP i dowiedzenie się czy są jakieś promocje na jeżdżenie w weekendy nic niestety nie przewidują wiec bezie trzeba za gryźć zęby i wybulić na bilet do i z Krakowa, no trudno za przyjemności się płaci :)

Po pracy pojechałem zobaczyć jak się czuje moja ramka :) do fixa ;) nałożyłem drugą warstwę lakieru w miejscach niedomalowanych okazało się że nie było tak źle jak przewidywałem ;) na szczęście lakieru od wczoraj zostało na tyle dużo że nie musiałem jechać po kolejną puszkę do sklepu ufff. przy okazji wykosiłem sprzed garażu to zielsko które zarosło bo nie mogłem drzwi otworzyć tyle go było widać jak często z garażu korzystam :P

wracając zajechałem na Stary Rynek okazało się, że po raz kolejny postawili scenę w tym roku :P
:) w Kellysie od wczoraj zmienił się przód roweru i oponki zdjąłem leżak i założyłem opony terenowe (przód IRC mythos XC 2,1 tył Tioga faktory XC 1,95) takie przetarcie już na zimę ;)

a druga rama Orbea idzie pod młotek tak na 95% ;) jak ktoś chętny to pisać :) cena do uzgodnienia ;)


.

dom -> praca -> dom

dom -> praca -> dom

obiadek <mniam> tyle, że go nie było :P bo chata pełna gości z okazji urodzin :)

wieczorkiem pojechałem w końcu pobawić się z ramą do ostrzaka i ją w końcu przemalowałem teraz wisi sobie taka samotna u mnie w garażu i sobie schnie

wrzucając te zdjęcia dopiero zobaczyłem jako mi wyszedł kolor ;) wieczorem w garażu przy ledach wyglądał trochę inaczej :P

dziś druga warstwa i jutro fix wyjedzie po raz kolejny na ulice bydzi ;)

A w sobotę pojeździ po Krakowie ;) ktoś chętny do oprowadzenia mnie :P

wracając zajechałem jeszcze na stary rynek pofocić

w trybie nocnym :P czas naświetlania 0,25 sekundy

Dzisiaj udało się pokręcić

Piątek, 5 września 2008 · Komentarze(1)
Dzisiaj udało się pokręcić wiecej :L) więc z rana do pracy po pracy odwiedziłem siostrę :) i wróciłem do domu.

Wieczorkiem pojechałem treingowo do Kruszyna odwiedzić Devila ;)


z treningu:
31,02 km
1:00:12 czas
31,00 avs
45,56 max
z pulsometru PC15 bo takiego posiadam :)
1:00:44 time
170 ave (średni)
198 max
896 kcal (kalorie)
3%HZ
9%FZ
86%PZ