Wpisy archiwalne w kategorii

Orbea

Dystans całkowity:8055.82 km (w terenie 1948.43 km; 24.19%)
Czas w ruchu:392:48
Średnia prędkość:20.07 km/h
Maksymalna prędkość:78.63 km/h
Suma podjazdów:3417 m
Maks. tętno maksymalne:234 (119 %)
Maks. tętno średnie:186 (94 %)
Suma kalorii:20757 kcal
Liczba aktywności:178
Średnio na aktywność:45.26 km i 2h 14m
Więcej statystyk

powrót do domku :) przez

Niedziela, 10 sierpnia 2008 · Komentarze(2)
Kategoria Kellys, Orbea, treningowe
powrót do domku :) przez Białe Błota

O 13:30 zbiórka i pokręcenie na Pieczyska naszą trasą półmaratonu ;)
Standardowo zaliczyłem spóźnienie, na szczęście Agenciara poczekała.
O 13:40 ruszyliśmy na podbój Pieczyska trasa półmaratonu lekko zarosła w niektórych miejscach a w innych postawili takie znaki

dalej już praktycznie z górki
fotki z trasy Wilcze gardło i okolice



wyjechaliśmy na Szose do Koronowa przebrneliśmy przez most i skręciliśmy na szlak "Białego Węgla" trochę go zakręciłem i była przeprawa brzegiem zalewu :P gdzie było mało miejsca na człowieka a my z rowerami przeszliśmy :P
Do Pieczysk już bez większych problemów poza małą skarpą do pokonania :D:D
foto by Agenciara


tam chcieliśmy zjechać :P
{img]http://lh3.ggpht.com/krzychu.kita/SJ827Fff1sI/AAAAAAAAH-w/DZA2FqVlzD0/IMGP2507.JPG?imgmax=640[/img]
ale wybraliśmy schody


Posiłek ;) bo kolaż zły to kolarz głodny

i do domku przez elektrownie wodną w Samociążku
Ten widok ma praktycznie każdy kto jedzie tą drogą :)


Mój patent na mocowanie pompki do roweru.


mućka

w moim przypadku lekko na około bo zahaczyłem o początek fordonu gdzie pożegnałem się z Agenciarą i pojechałem do domu przez Stary Rynek:)


z wycieczki:
82,80km
4:32:07czas
18,25avg
54,37max

Dzień jak codzień wstałem

Środa, 30 lipca 2008 · Komentarze(1)
Dzień jak codzień wstałem rano zajechałem do pracy a tu zonk jakoś leń i u mnie się odezwał i zrobiłem mniej niż sobie zaplanowałem :P

PO pracy nawet nie dojechałem na Stary Rynek tak czasem jest :) za to zaplanowany mam już kolejny weekend sierpnia tym razem na spływ kajakowy :)))))

wieczorem po 22 pojechałem już tylko do devila w odwiedziny i stąd zebrało się ponad 20km


Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)

do pracy :) po pracy

Wtorek, 29 lipca 2008 · Komentarze(0)
do pracy :) po pracy odwiedzić siostrę tam się nieco zasiedziałem ale pojechałem w miejsce zaplanowane :)

Dzisiaj było Borówno, niestety przejazd w samotności pod wiatr to była tragedia ale dałem radę, tam Dziewczyny (Agenciara i Gosiaczek) ordradzały mi kąpiel ale woda był przyjemna i sobie popływałem :) powrót też samemu tym razem z wiatrem w plecy ;)

Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)

dom -> praca -> do Piecek

Poniedziałek, 28 lipca 2008 · Komentarze(0)
dom -> praca -> do Piecek -> dom

W rozwinięciu po pracy umuwilismy się na wypad do Piecek z Devilem i Agenciarą po krótkim czekaniu na Age pojechaliśmy się wykąpać przy okazji i rower wykąpałem :P
Powrót szosą do Bydgoszczy.

home -> work -> stary

Czwartek, 24 lipca 2008 · Komentarze(1)
Kategoria Orbea, do i z pracy
home -> work -> stary rynek -> dom

To znalazłem w kole po dniu wczorajszym


Na Starym gral dzisiaj zespół Big Fet mama


a to jak już wracałem w stronę domu


Wieczorkiem już bez rowerowania tylko zabawa w klubie na urodzinkach Agenciary a po północy na moich imieninkach :) z devilem i znajomymi Agi :)

do pracy po pracy pokręciłem

Środa, 23 lipca 2008 · Komentarze(0)
do pracy po pracy pokręciłem w stronę fordonu. Zwiedziłem po drodze rzekę Brdę, od ul.Przemysłowej, krzaczory które rosną już przy Wiśle :P dwa trzy lata temu tam była droga ale nieco zarosła :P

Do fordony wjechałem od strony mojego byłego osiedla "Bohaterów" tam się ździwiłem w miejscu lasku stoją bloki :/ dalej przez osiedla gdzie słapałem kapcia powietrze bardzo powoli schodziło na szczęście, przejechałem przez fordon docierając na Dolinę Śmierci stamtąd kilka fotek na fordon (spod pomnika) i po bruku w dół, jak fajnie mieć jest na czymś takim amortyzator ;)
do domu docierałem na oparach powietrza z tylnim kole ale się udało dojechać :) wiec naprawa dętki nastąpiła dopiero rano, w oponie siedział kolec.

Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających.

dom -> praca -> dom

dom -> praca -> dom

Na Starym dzisiaj gwiazdy nie garnęły się do grania tylko leciała muzyka z płyty a oni stali obok sceny i debatowali :P


Wieczorkiem już po 21 poszedłem pokręcić troszkę w terenie :)
Zjeździłem Ogród Botaniczny w Myślęcinku :)zahaczyłem o górę myślecińską z której jest kilka fot niestety tylko telefonem :(

i wróciłem do domu ;)

dane z wypadu
23,22km
1:16:18 czas
18,27km/h
48,38max

home -> work -> Stary

Poniedziałek, 14 lipca 2008 · Komentarze(1)
Kategoria Orbea, do i z pracy
home -> work -> Stary Rynek -> home

walka z kellysem czyli udręki z kapcioszkami ciąg dalszy :) a jak sie uda to już jutro będę śmigał na nowym kole bo tamto jeszcze po zósemkowaniu po zawodach jeździ :P muszę przełożyć kasetę bo kółeczko naplecione czekało dzisiaj dorobiło się opony.
Jak dobrze pójdzie jutro rano dostanie jeszcze resztę roweru :)
I w końcu jestem szczęśliwym posiadaczem sakw do roweru bo dotarły do mnie dzisiaj rano ;) jutro fotka z sakwami:)
A dzisiaj kilka podczas powrotu do domu z pracy ;P
Tu jest dalej chodnik ;)


Tylko poziom wody w kanale się podniusł

tradycyjnie już scena Starym Rynku :)

Dzisiaj skromnie mało i przyjemnie.

Piątek, 4 lipca 2008 · Komentarze(0)
Kategoria Orbea, do i z pracy
Dzisiaj skromnie mało i przyjemnie.
Do pracy wyszedłem już 30 minut wcześniej dzięki czemu dojechałem spokojnie i się nie spociłem :) to już plus.
Po pracy wracało sie równie przyjemnie jak rano bez pośpiechu spokojnie bez nerwów :)

W domu miałem jedno zadanie zaplanowane na dzisiaj zrobić sobie rowerek żeby w końcu zaczął być przydatny podczas jazdy i prawie się to udało na rano zostawiłem sobie tylko wymianę linki od przerzutki tylnej :)

Zamiast korby która jest na zdjęciu z dnia poprzedniego zostawiłem tą co miałem czyli starego poczciwego STX-a (mam nadzieję, że blat jeszcze wytrzyma z 10tyś)
Wymieniłem też przerzutkę tylną ;) również na STX-a

Pozdrawiam kita