wieczorkiem z devilem pojechaliśmy do Zamościa tam niestety po sprzecznych informacjach pobłądziliśmy zwiedzając Szkocję :P i las nocą nie wspominając już o jakimś polu potem łące i na końcu o jakiejś rzeczce która sobie tam płynęła :P niestety mostu nie było i trzeba było się wrócić :D:D powrót do Bydgoszczy około północy
Szczecin, tu się zaczyna nasza wyprawa. Po przebudzeniu spakowaniu się ruszyliśmy na podbój Bałtyku, ale najpierw trzeba było dojechać do Świnoujścia a tam drogę mieliśmy długą bo jechaliśmy przez Niemcy :)
do pracy :) po pracy odwiedzić siostrę tam się nieco zasiedziałem ale pojechałem w miejsce zaplanowane :)
Dzisiaj było Borówno, niestety przejazd w samotności pod wiatr to była tragedia ale dałem radę, tam Dziewczyny (Agenciara i Gosiaczek) ordradzały mi kąpiel ale woda był przyjemna i sobie popływałem :) powrót też samemu tym razem z wiatrem w plecy ;)
W rozwinięciu po pracy umuwilismy się na wypad do Piecek z Devilem i Agenciarą po krótkim czekaniu na Age pojechaliśmy się wykąpać przy okazji i rower wykąpałem :P Powrót szosą do Bydgoszczy.
Na Starym dzisiaj gwiazdy nie garnęły się do grania tylko leciała muzyka z płyty a oni stali obok sceny i debatowali :P
Wieczorkiem już po 21 poszedłem pokręcić troszkę w terenie :) Zjeździłem Ogród Botaniczny w Myślęcinku :)zahaczyłem o górę myślecińską z której jest kilka fot niestety tylko telefonem :(
i wróciłem do domu ;)
dane z wypadu 23,22km 1:16:18 czas 18,27km/h 48,38max