zaczeło się jakoś w sobotę :P kiedy stwierdziłem ze mógłbym sobie w końcu zmienić przednia przerzutkę która nie nadaje się do użytku, po drodze zmieniłem również tylnią przerzutkę i korbę :P przednia z LX na XT tylnie z STX-a na Deore korba z STX-a na Deore FC M442
czyli mój napęd zimowy został poczęści założony jeszcze zmiana kasety łańcucha i kół :P nie wiem kto jest na tyle rąbnięty jak Ja ze w rowerze treningowym zmienia prawie cały osprzęt na zime :P przecież to jest rower do zajeżdzania ale i tak zmieniam :D:D więc poszedłem spać przed 3 bo jakoś bardzo powoli mi praca szła :D
Pobudka o godzinie 8 rano śniadanko :) i na rower mieliśmy jeszcze o giełde zachaczyć ale widać nei było nam dane ;) i tylko pojechaliśmy ze snuffim po Age i z nią na miejsce spotkania z resztą :)
Zaczęło się niewinnie opracowaną drogę praktycznie mieliśmy ale mapa i tak znalazła się na moim leżaku :)
Obraliśmy kierunek na kamieniołomy k/Piechcina za wskazówkami Sebka wjechaliśmy od drugiej strony :) Dzieki i tak się zaczęło trochę wygłupów :P
i dalsze zwiedzanie
jeszcze wyżej gdzieś na hałdzie
A to Ja ;)
najgorsze w tym wszystkim było dojechanie na to wzniesienie i powrót bo jechaliśmy po tarce :/wytrzęsło mnie równi na sztywnym widelcu i przy 4 atmosferach w kołach no ale czego nie robi się dla przyjemności
z kamieniołomów pojechaliśmy do Żnina jezioro Żnińskie Duże :)
smaczny posiłek turystów :P
I powrót do domku :) pojechałem przez Siernieczek :) odprowadzając Agenciare bliżej Fordonu a sam wszedłem jeszcze do siostry :) sprawdzić jak się czują moje maleństwa :)
z całości bardzo zadowolony, Podziękowania dla dzisiejszych wyprawowiczów :)
Pozdrawiam wszystkich ty zaglądających :) fotki by Agenciara
Kto słyszał jeździć o 6:30 rano !!! A no właśnie 5 minut przed tą godzina dostałem sms od Agenciary, że Sebefiteman jest już w Brzozie to sru wstać znaleźć jakiś strój i na rower na Aleje Jana Pawła trase Przejazdy Sebka :) Zdążyłem sam się zdziwiłem zę w takim tempie potrafię z domu wyjść ;d Już w towarzystwie pojechałem na następne miejsce spotkania po Agenciare która się spóźniła i po drodze z trasy ją zabraliśmy ;) Już z obstawą Bydgoskich bikerów sebek sobie kręci dal;ej w stronę morza, niestety czas mi nie pozwolił pojechać dalej i po 30km byłem zmuszony zawrócić. Tak wiec szerokiej drogi Sebekowi :) i Agenciarze życzę która pojechała odwieść bikestatowicza dalej :)
po powrocie do domu już zostało tylko dojechanie do pracy ;) powrót przez Galerie niestety po raz drugi nic nie zakupiłem. w miedzy czasie telefon od kumpeli i tak zlądowałem w domu po 22 zachaczając o Kubryka :) pozdro
ps. ostre koło już jest blisko :D:D:D:D miodzio :)
dane pierwszego wypadu: 53,76km 2:15:53 czas 23,73 avs 51,03 max
i dochodzi puls :) 2:00:20 czas 106 średni ;D (Ja dalej żyje) 153 max 669 kal
do pracy, po pracy skoczyłem do sklepu euro poszukać akumulatorków bardziej zęby sprawdzić co mają bo jakoś nie miałem zamiaru kupować bardziej się rozejrzeć co można dostać w mieście ;) po wyjściu jeszcze prawie pentelka na Fordon i do domu jakoś po ciemku wróciłem.
Inowrocław, Lubostroń :) Gdzieś na trasie w między czasie rozstawienie Waypointa :)
Wieczorem po mieście zahaczając o hity na czasie :P zauważyłem, że jak się dobrze ustawi rower mając sztywny widelec z przodu to można siedzieć na nim mając nogi na kierownicy ;D
Wycieczka pierwsza: 142,77km 6:30:24 21,94km/h średnia 64,95km/h max
wycieczka druga 18,32km 40 minut 22,44km/h średnia 64,32 km/h max
pozdrawiam wszystkich tu zaglądających relacja z tej samej wycieczki widziany przez Agenciare