Wpisy archiwalne w kategorii

Kellys

Dystans całkowity:7611.47 km (w terenie 1132.30 km; 14.88%)
Czas w ruchu:357:39
Średnia prędkość:20.90 km/h
Maksymalna prędkość:75.42 km/h
Suma podjazdów:900 m
Maks. tętno maksymalne:182 (93 %)
Maks. tętno średnie:138 (71 %)
Suma kalorii:70576 kcal
Liczba aktywności:162
Średnio na aktywność:47.28 km i 2h 15m
Więcej statystyk

dom -> praca -> dom,

Czwartek, 10 lipca 2008 · Komentarze(0)
dom -> praca -> dom, jazda wieczorno nocna :)

Dzisiejsze zakupy, wkońcu doszedł hamulec z allegro


i wieczorkiem do kumpla koło do ostrego mu zawieść ;)
Bydgoszcz nocą


Biblioteka Miejska

Na tym zdjąciu ludzie grający we freezby


home -> work -> Stary

Środa, 9 lipca 2008 · Komentarze(0)
Kategoria Kellys, do i z pracy
home -> work -> Stary Rynek -> home

Od pierwszego listopada zaczął się BIM
Bydgoskie Impresje Muzyczne codziennie na starym rynku występuje jakiś inny zespół z polski lub ze świata.
Zespół rokowy grający trochę pod P.O.D ale oni zebrali jak dotąd największą publiczność



Pozdrawiam kita

KujawiaXC w Koronowie jako zawodnik

Niedziela, 6 lipca 2008 · Komentarze(1)
Kategoria Kellys, zawody
KujawiaXC w Koronowie jako zawodnik i pomoc w organizacji.

[imghttp://lh4.ggpht.com/krzychu.kita/SHlGUW29SjI/AAAAAAAAGq0/gt8TCwfoDGc/IMGP0004.JPG?imgmax=800[/img]

jedyny sztywniak na zawodach ;d



komisja sędziowska w składzie jednoosobowym


cześć była po prostu za szybka

drzewo

Arek




części po prostu się podjechać nie dało

ale doping musi być

organizatorka na objeździe trasy, Kasiu dziękujemy za zawody :)


pomoc medyczna to podstawa, potrzebni na szczęście nie byli :)

my bike


tej pani przedstawiać nie trzeba :)




Po zawodach pojechaliśmy z Devilem i Agenciarą na Festyn Cysterski

ktoś był głodny













Został jeszcze powrót do bydzi :)

Przed stadionem miejskim gdzie rozpoczynały się Mistrzostwa Lekkiej Atletyki





Mój Team :) devil jako model :P


praca -> dom -> praca

praca -> dom -> praca
dziś 4 godzinny dyżur w pracy :) na serwisie nic nie ruszyłem poza porządkiem ;)

a po południu umówiłem się z kumplem na rowerek
Mój nowy napęd :) linka jeszcze nie założona bo zdjęcie robione wczoraj wieczorem a dzisiaj rano ją założyłem wczoraj brakło sił.


Trasa do Koronowa



i do Koronowa na trasę zawodów

pojechaliśmy zwiedziliśmy po drodze te same chaszcze co z devilem jechałem

tydzień temu :P dała się namówić już druga osoba :D

fotki ze Starego mostu kolejki wąskotorowej



do i z Koronowa terenem jadąc na zjeździe zgubiłem bidon wypadł sobie z koszyka drań jeden :P wracając się odnalazł leżał na drodze przejechany przez jakiś samochód nawet mój izotonik nie wypłynął przy tej próbie zniszczenia bidonu :D isostar przeżył i ma się dobrze :)

Moje pędzidło w całej okazałości ;) na rynku w Koronowie


Pozdrawiam kita


Popołudniowa przejażdżka

Sobota, 28 czerwca 2008 · Komentarze(4)
Kategoria Kellys, treningowe

Popołudniowa przejażdżka zaczęła się od dostarczenia opon do Devila przełożenia ich i ruszenia w świat.
Dokładniej na północ do Koronowa.
Z Devilem wybraliśmy się tym razem terenem na trasę przyszło tygodniowych zawodów z cyklu KujawiaXC.

Do Koronowa jechaliśmy lasami, polami i znowusz lasami i wylądowaliśmy w


Stary most wąsko torówki koło Koronowa


umarłe drzewo


Dalej miała być ścieżka a przynajmniej była jeszcze dwa lata temu niestety dzisiaj już lekko zarosła i trzeba było się przedzierać miedzy krzaczorami,

daliśmy radę i wylądowaliśmy na skraju Grabiny czyli miejsca docelowego. Tam już na nas czekali Wojtek z Tomaszurem wzięliśmy co trzeba i ruszyliśmy obejść trasę zawodów i lekko ją obczyszczając ze śmieci które niestety i tutaj się znalazły.

Tam w dole będziemy się ścigali już za tydzień


Koło tego pomnika jest trasa




punkt widokowy na Koronowo




Fotki z trasy, na zdjęciu od lewej Wojtek, Tomaszur (organizator zawodów z cyklu komputerttu.pl KujawiaXC) i Lukasdevil, za nimi mój rower jeszcze cały J


Na dalszej części trasy chłopaki się zatrzymali i czekali bo zostałem trochę z tyłu.
Na zdjęciu poniżej widać mój rower a za nim zjazd z którego zjechałem niestety sztyca (karbonowa) nie wytrzymała i się połamała. Zjazd bardzo stromy nie spodziewałem się takiego bo tam nawet nie było drogi, na samym końcu był rów wyłożony kamiennymi płytami żeby woda mogła spływać. Niestety sprzęt nie wytrzymał i połamałem karbonową sztyce na tym zjeździe.


I do domu już było ciężko pedałować stojąc na rowerze bo siodełko w kieszeni.
Chcą czy nie chcąc wybrałem bardziej praktyczny powrót do domu, Podziękowanie dla Wojtka.


Pozostałości po sztycy


druga część jeszcze siedzi w ramie jakoś ją będzie trzeba wyjąć :/



Nigdy więcej karbonowej sztycy.

Pozdrawiam kita

Najpierw do pracy :)

Kategoria Kellys
Najpierw do pracy :)

Po pracy pojechałem na bydgoski kartodrom obejrzeć troszkę większe maszynki od roweru
Yamahe WR 400 F rocznik 1998



i wróciłem do domu :)
na rowerek już nie wyszedłem bo podobnie jak kosma100 stwierdziłem, ze z nieba leje się strumieniami


i tak oto popołudnie spędziłem w domku :)