Do pracy spokojnie dokręciłem
Poniedziałek, 29 września 2008
· Komentarze(2)
Kategoria Orbea, do i z pracy, nocne, ostrzak
Do pracy spokojnie dokręciłem sobie na Orbeii :) za samochodem lekko szybciej minęliśmy tira jadącego na prawym pasie :P
Po pracy wróciłem do domu na ostrzaku :) i wieczorkiem wyszedłem pokręcić :) odwiedziłem Gifa :)
Po poarunastu minutach byłem z powrotem na rowerku chciałem pojechać na miasto pokręcić się i wrócić do domku niestety dzisiejsze plany nie poszły tak jak bym chciał:// bo po około 20 minutach trafiłem do szpitala :( tam prześwietlenie jedno, drugie, potem kazali czekać to czekałem i powiększałem plame krwi która skapywała z Łokcia w końcu ktoś się mną zajął i dostałem opatrunek :)
już jako jednoręki (bandyta) wróciłem do domu.
Sponsorem dzisiejszej jazdy okazał się NFZ.
Efekt, stłuczone kości prawej dłoni (kciuka głównie), rozwalony lewy łokieć który zajefianie krwawił ;d;d , no i szlify po lewej stronie brzucha i uda.
Kurtajce (windstoper biemme) niestety też się oberwało ;(((((((((((((((((
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających.
Po pracy wróciłem do domu na ostrzaku :) i wieczorkiem wyszedłem pokręcić :) odwiedziłem Gifa :)
Po poarunastu minutach byłem z powrotem na rowerku chciałem pojechać na miasto pokręcić się i wrócić do domku niestety dzisiejsze plany nie poszły tak jak bym chciał:// bo po około 20 minutach trafiłem do szpitala :( tam prześwietlenie jedno, drugie, potem kazali czekać to czekałem i powiększałem plame krwi która skapywała z Łokcia w końcu ktoś się mną zajął i dostałem opatrunek :)
już jako jednoręki (bandyta) wróciłem do domu.
Sponsorem dzisiejszej jazdy okazał się NFZ.
Efekt, stłuczone kości prawej dłoni (kciuka głównie), rozwalony lewy łokieć który zajefianie krwawił ;d;d , no i szlify po lewej stronie brzucha i uda.
Kurtajce (windstoper biemme) niestety też się oberwało ;(((((((((((((((((
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających.



