Wypad pierwszy :) miało
Niedziela, 28 września 2008
· Komentarze(0)
Kategoria Orbea, treningowe, Rajdy i wycieczki, Rajdy i wycieczki, nocne
Wypad pierwszy :) miało być do Toronto ale niestety chłopaki się spóźnili jakieś 30 minut i z przeliczenia mojego czasu zrezygnowałem z jazdy w tamtym kierunku żeby zdążyć na 14 na kolejny wypad, chłopaki pewnie dojadą do nas w fordonie około 14:45-15 ale to się okaże tym bardziej ze mają zajebiaszczy wmordewind podczas powrotu.
Więc o tej 10 ruszyłem z chłopakami w stronę fordonu odłączenie się nastąpiło szybko ;) i ruszyłem na pkp pożegnać kumpele która po raz kolejny wracała do siebie do Szwajcarii.
Po tej kolejnej smutnej chwili ruszyłem w końcu pokręcić i wylądowałem w Myślęcinku pokręciłem sobie w terenie po traskach do Cross Country :)
Zajebiaszcza sprawa tak się oderwać od ciągłego podróżowania po asfaltach i szutrach, miodzio wyjeździłem za można by powiedzieć wsze czasy ale bym skłamał więc po prostu się wyjeździłem :)
a zapomniałem jeszcze zerwałem łańcuch wracając do domu :P nigdy więcej SRAM-a!!!!!!!!!!!
wycieczka I:
46,65km w terenie 21km
2:22:21 czas
19,67 średnia
max hmmm nie pamiętam :P
Drugi wypad równie udany ja k pierwszy a nawet lepiej.
Zwiedziliśmy Jaskienie Bajke :) w Gądeczu :)
relacjons jutro :)
wycieczka II:
83,84km
3:45:21czas
22,32 km/h średnia
48,20 km/h max
Nie pamiętam kiedy ostatnio spędziłem tyle czasu na siodełku :)
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)
ps. pierwsza i ostatnia setka w tym miesiącu :D
Więc o tej 10 ruszyłem z chłopakami w stronę fordonu odłączenie się nastąpiło szybko ;) i ruszyłem na pkp pożegnać kumpele która po raz kolejny wracała do siebie do Szwajcarii.
Po tej kolejnej smutnej chwili ruszyłem w końcu pokręcić i wylądowałem w Myślęcinku pokręciłem sobie w terenie po traskach do Cross Country :)
Zajebiaszcza sprawa tak się oderwać od ciągłego podróżowania po asfaltach i szutrach, miodzio wyjeździłem za można by powiedzieć wsze czasy ale bym skłamał więc po prostu się wyjeździłem :)
a zapomniałem jeszcze zerwałem łańcuch wracając do domu :P nigdy więcej SRAM-a!!!!!!!!!!!
wycieczka I:
46,65km w terenie 21km
2:22:21 czas
19,67 średnia
max hmmm nie pamiętam :P
Drugi wypad równie udany ja k pierwszy a nawet lepiej.
Zwiedziliśmy Jaskienie Bajke :) w Gądeczu :)
relacjons jutro :)
wycieczka II:
83,84km
3:45:21czas
22,32 km/h średnia
48,20 km/h max
Nie pamiętam kiedy ostatnio spędziłem tyle czasu na siodełku :)
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)
ps. pierwsza i ostatnia setka w tym miesiącu :D



