Świnoujście

Niedziela, 14 września 2008
· Komentarze(1)
Świnoujście

Nie sądziłem ze jeszcze w tym roku trafie do tego nadmorskiego miasta a jednak trafiłem.
Cel sobie obrałem ten co go ominąłem z devilem będąc tutaj w sierpniu.
Latarnia Morska
Lecz zanim na nią dojechaliśmy to zboczyłem jeszcze z kursu do niej żeby zawitać na plaże i popatrzeć jeszcze raz na morze :)

I zrobiłem coś jeszcze :)

A to dla Agenciary która mi lekko dogadała, że będąc nad morzem nie zaznaczyłem swojej obecności podobnie jak Aga

foto z blogu Agi 8 czerwca 2008

No i dalej do Latarni

Wejście nie było łatwe więc i widoki są ładne

Jacy ci ludzie mali, dobrze ze ten widok ujrzał tylko aparat z góry a ja dopiero na kompie.

Taki mniejszy stateczek :P


I ja :)

wejście na górę łatwe nie było dlatego schody liczyłem jak schodziłem wyszło tylko 292

Jeszcze zwiedzić właściwe Świnoujście wiec trzeba było na drugą stronę przepłynąć promem :)



Będąc już po drugiej stronie czyli po tej przeciwnej do tej przeciwnej :P
znaleźliśmy sklep i dokonaliśmy zakupów jakiegoś obiadu ;)
A że nie lubię bez czynności to przed sklepem trochę się pouczyłem :)



Jeszcze kilka fotek znad morza


Po dokonaniu niezbędnego zaprowiantowania wróciliśmy na tą właściwą stronę na stację kolejowa i poczekaliśmy na pociąg powrotny do Bydgoszczy :)

W Szczecinie przesiadka na pośpiecha tu tak, klasa pierwsza :) W Krzyżu już szynobus na nas czekał :) a w Pile przesiadka na podstawionego Osobowego do Bydgoszczy i full miejsca i dla man i dla rowerów

W Bydgoszczy byliśmy o 22:11 czasu tutejszego o tej godzinie na stacje podjechał kumpel z którym jeszcze pokręciłem 2 godziny po mieście :P
Rower Snuffiego który po nas przyjechał na dworzec

jak to ktoś powiedział jeden wariat i jeden kretyn o północy na Starym Rynku (dwa ostrzaki)

Na tym skończył się zajefajny weekend :)
gdzie na rowerze nie pokręciłem za wiele za to w pociągach spędziłem
31,5 godziny przejeżdżając w tym czasie 1730km co daje średnią około 54km/h
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających
Nie sądziłem ze jeszcze w tym roku trafie do tego nadmorskiego miasta a jednak trafiłem.
Cel sobie obrałem ten co go ominąłem z devilem będąc tutaj w sierpniu.
Latarnia Morska
Lecz zanim na nią dojechaliśmy to zboczyłem jeszcze z kursu do niej żeby zawitać na plaże i popatrzeć jeszcze raz na morze :)
I zrobiłem coś jeszcze :)
A to dla Agenciary która mi lekko dogadała, że będąc nad morzem nie zaznaczyłem swojej obecności podobnie jak Aga
foto z blogu Agi 8 czerwca 2008

No i dalej do Latarni
Wejście nie było łatwe więc i widoki są ładne
Jacy ci ludzie mali, dobrze ze ten widok ujrzał tylko aparat z góry a ja dopiero na kompie.
Taki mniejszy stateczek :P
I ja :)
wejście na górę łatwe nie było dlatego schody liczyłem jak schodziłem wyszło tylko 292
Jeszcze zwiedzić właściwe Świnoujście wiec trzeba było na drugą stronę przepłynąć promem :)
Będąc już po drugiej stronie czyli po tej przeciwnej do tej przeciwnej :P
znaleźliśmy sklep i dokonaliśmy zakupów jakiegoś obiadu ;)
A że nie lubię bez czynności to przed sklepem trochę się pouczyłem :)
Jeszcze kilka fotek znad morza
Po dokonaniu niezbędnego zaprowiantowania wróciliśmy na tą właściwą stronę na stację kolejowa i poczekaliśmy na pociąg powrotny do Bydgoszczy :)
W Szczecinie przesiadka na pośpiecha tu tak, klasa pierwsza :) W Krzyżu już szynobus na nas czekał :) a w Pile przesiadka na podstawionego Osobowego do Bydgoszczy i full miejsca i dla man i dla rowerów
W Bydgoszczy byliśmy o 22:11 czasu tutejszego o tej godzinie na stacje podjechał kumpel z którym jeszcze pokręciłem 2 godziny po mieście :P
Rower Snuffiego który po nas przyjechał na dworzec
jak to ktoś powiedział jeden wariat i jeden kretyn o północy na Starym Rynku (dwa ostrzaki)
Na tym skończył się zajefajny weekend :)
gdzie na rowerze nie pokręciłem za wiele za to w pociągach spędziłem
31,5 godziny przejeżdżając w tym czasie 1730km co daje średnią około 54km/h
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających



