Kolejne zawody tym razem Maraton Gryfa Pomorskiego w Szczecinie. I tu równierz jechałem zęby dojechać do mety i to się udało straciłem co prawda ponad godzine do pierwszego ale nie to było najważniejsze tylko zabawa jaka na nim panowała:) ogólnie zadowolony i po raz kolejny miałem możliwość pojeżdżenia na innym terenie niż nasz Bydgoski :)
No i poszło pierwsza setka w tym roku udało się ją przejechać dzięki devilowi :) wycieczka była do Torunia na Masę Krytyczną przeżycia nie małe bo to dystans dość spory patrząc ze mało jeździłem przed nim ale się udało. Największe zadowolenie z tego ze i ludzie tam w Toronto mnie jeszcze poznają :P a i radiu dałem wywiad :D Byle więcej takich wypadów :)