Wpisy archiwalne w miesiącu

Październik, 2008

Dystans całkowity:879.54 km (w terenie 92.00 km; 10.46%)
Czas w ruchu:41:11
Średnia prędkość:20.99 km/h
Liczba aktywności:27
Średnio na aktywność:32.58 km i 1h 35m
Więcej statystyk

Extreme Bike Glinki :) ruszyła

Niedziela, 5 października 2008 · Komentarze(1)
Extreme Bike Glinki :) ruszyła nowa edycja :)
Zapraszam serdecznie każdego co niedziele do marca na godzinę 11:00 Kaufland na Wojska Polskiego :) dystans zależnie od warunków pogodowo-nastrojowych miedzy 40-60km głównie po lasach i tym tego podobnych ustrojstwach :)

Dzisiaj wyszło 43km :) w czasie około 2godziny 30 minut :)
:)

z całości wycieczki:
63,63
3:22:55
18,81
45,68

Z ostrzaka wieczornej wycieczki :) ołłł Yeahhh
37km
około półtorej godziny (1h30min)
trasa ostrzaka

Pozdro
ps. Fajna strona

dzisiaj leniwie, z rana (12)

Sobota, 4 października 2008 · Komentarze(2)
Kategoria Orbea
dzisiaj leniwie, z rana (12) pojeździłem po mieście :P turlając się po 10km/h
popołudniu (15) trochę po Myślęcinku :) i w sumie tyle.

Przez prawą dłoń (kciuk) każdy przejechany kilometr staje się być jak 3 przejechane wcześniej :/
No i problem w tym, ze prawej manetki kciukiem obsługiwać nie mogę :/ bo sprawia taki ból, że szkoda gadać :/

dalej obolały cały ale

Czwartek, 2 października 2008 · Komentarze(0)
Kategoria Orbea, do i z pracy
dalej obolały cały ale jakoś staram się rozruszać,
do pracy spokojnie sobie pojechałem jak zwykle drogą szybkiego ruchu troche leniwie ale tedy mam najbliżej :P

Wieczorkiem po pracy trochę pokręciłem po mieście żeby mięśnie się nie zastały, niestety rany dają o sobie znać :( i bolą jak się pedali, najgorsza jest ta na brzuchu :/// lewy łokieć tylko przy dużych wybojach, prawa dłoń opuchlizna nieznacznie zeszła i jest w miarę ok jak mam rękę tylko lekko położoną na kierze :D:d

Zobaczymy co bezie jutro :)
Pozdro :)

Powrót z pracy niestety

Środa, 1 października 2008 · Komentarze(0)
Kategoria Orbea, do i z pracy
Powrót z pracy niestety 2 dni bez rowerku to dla mnie za dużo, z pracy wróciłem już kręcąc pedałami i na tym się skończyło niestety, bo za oknem zaczęło przepadywać i na dobre się rozpadało, niby taki sobie deszczyk fajnie by się w nim jeździło lecz nie chce ryzykować na prawą dłoń która dochodzi do siebie bardzo powoli.

A udo i prawy bok na brzuchu, nabrało rumieńców bardzo fioletowych :)))

Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)